przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

Molski zapowiada: I liga może boleć

PIłKA RęCZNA

ao
2016-08-02 23:51
42911

(fot. Adam Oziewicz)

Konferencja prasowa piłkarzy ręcznych Stali przed sezonem bez hurraoptymizmu, bez mowy o awansie... Drużyna powinna dużo wygrywać, szczególnie na własnym parkiecie. – Na awans przyjdzie jeszcze czas – to zgodna opinia zarządu, trenera i samych zawodników. 

Michał Kugler, wiceprezes Stali Gorzów od początku nie ukrywa zachwytu faktem powrotu po sześciu latach do Gorzowa trenera Molskiego. Przypomniał, że właśnie ten szkoleniowiec w ubiegłym roku wprowadził Meble Wójcik Elbląg do superligi. – Wiedzieliśmy, że jest przepaść między drugą a pierwszą ligą. Dlatego zmiany były konieczne. Stąd tuż po ostatniej kolejce rozgrywek i awansie spotkaliśmy się trenerem Molskim i zaproponowaliśmy wyzwanie – powrót do gorzowskiego klubu. Zgodził się, a to oznacza, że jemu przekazaliśmy zadanie skonstruowania i przygotowania zespołu – przedstawia sytuację wiceprezes Stali.
 
Cele na sezon? Stal ma zaprezentować się dobrze w rozgrywkach i wygrać możliwie jak najwięcej meczy, szczególnie na własnym terenie. Gorzowianie mają pewnie utrzymać na zapleczu najwyższej klasy rozgrywek w Polsce. 
 
Jest też plan na stworzenie pełnych struktur sekcji – będzie zespół rezerw Stal II Gorzów, pod kierownictwem Janusza Szopy. To będą juniorzy wywodzący się z KS Miś wzmocnieni czterema zawodnikami ze składu walczącego o awans do pierwszej ligi. Co istotne, M. Kugler umówił się z D. Molskim na długoterminową współpracę. To oznacza pewną grę w pierwszej lidze, ale też w perspektywie kliku lat, awans do ekstraligi. Jednak poważne przygotowania do takiej walki nastąpią gdy w Gorzowie powstanie odpowiednie zaplecze w postaci nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej. – Gdy powstanie w 2019 roku, natychmiast organizacyjnie przygotujemy się do walki o najwyższy szczebel rozgrywek – zapowiedział wiceprezes Stali.            
 
Trenerowi Dariuszowi Molskiemu propozycja Stali od razu przypadła do gustu, choć mógł kontynuować pracę w superlidze. – Dla mnie budowanie dobrego zespołu w domu to priorytet – zdradził. W jego ocenie zarząd gorzowskiego klubu gwarantuje odpowiedni poziom organizacji pracy. Liczy na to, że do piłki ręcznej w Gorzowie w końcu uśmiechnie się szczęście. Pod jego opieką zespół ma bez problemów radzić sobie na zapleczu najwyższej klasy rozgrywek, a w dalszej perspektywie zagrać wyżej. Trener ocenia, że zespół już jest odpowiednio dobrany, a okres przygotowawczy ma zgrać i rozwijać drużynę oraz wzmocnić ewentualne słabsze punkty w grze czy na pozycjach.        
 
Oskar Serpina to wychowanek miejscowej piłki ręcznej powracający do Gorzowa – przyznał, że poczynania gorzowian na różnych szczeblach obserwował od dawna, bo sport dla niego to nie tylko zawód, ale i pasja. Dlatego już osiem lat temu gdy wyjeżdżał, miał ogromną chęć ponownej gry w domu. – Skrycie marzyłem o tym, aby gorzowski szczypiorniak awansował do odpowiedniej dla mnie ligi i reprezentował adekwatny poziom sportowy – zaznaczył zawodnik. Gdy już doszło do  omówienia szczegółów kontraktu długo się nie zastanawiał...  Oskar ma za sobą kilka sezonów w pierwszej lidze i superlidze. stąd jego kluczowym atutem będzie doświadczenie. Najważniejsze dla niego jest to, aby z gry Stali byli zadowoleni kibice.                  
 
Aleksander Kryszeń, pozyskany do Stali król strzelców pierwszej ligi w 2014 roku – trafił do zespołu wprost z superligi – nie ma wątpliwości, że indywidualny i zespołowy sukces na zapleczu zależy tylko od woli walki, serca wkładanego w przygotowanie na treningu. Zaznacza skromnie, że w jego ocenie zdobycie tytułu najlepszego strzelca wcale nie jest wielkim osiągnięciem. – Nie ma nad czym się rozwodzić, wystarczy bardzo chcieć wygrywać i walczyć w każdej sekundzie meczu, także pracować poza wyznaczonym przez trenera minimum – podkreślił. Cieszy się z atmosfery panującej w drużynie.  
 
Pierwsza kolejka I ligi piłki ręcznej 10 i 11 września. Trener Molski zapowiada ostrą walkę z każdym przeciwnikiem w grupie. Czy Stal od początku będzie w czołówce tabeli? Jego podstawowy cel to bezpieczne utrzymanie się w stawce. Waśnie temu będą podporządkowane wszelkie działania. – To jasne, że chcemy wygrywać co się da, ale nie wszyscy nam na to pozwolą. W pierwszej lidze może boleć i nie będzie łatwo – podsumował szkoleniowiec Stali.
 

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x