przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Ministerstwo do posłanki: nie zabraliśmy Gorzowowi na tramwaje

Z MIASTA

Filip GóreckiFilip Górecki
2015-03-04 13:23
46000

(fot. Adam Oziewicz)

Poseł Elżbieta Rafalska interpelowała w sprawie pieniędzy na plan transportowy. Wiceminister Waldemar Sługocki odpowiada, że nie ograniczano środków na ten cel. - Rzekome 406 milionów było na użytek kampanii - komentuje Rafalska.

Miasto ma dostać około 150 milionów złotych na rozwój komunikacji miejskiej w Gorzowie. Ile dokładnie, wciąż jeszcze nie wiadomo. Interpelację w tej sprawie złożyła poseł Elżbieta Rafalska. Gorzowskiej parlamentarzystce Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział wiceminister infrastruktury i rozwoju Waldemar Sługocki. Z pisma dowiadujemy się, że przygotowywana jest ostateczna strategia Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych a co za tym idzie określenie zakresu projektów, w tym tych dotyczących rozwoju transportu publicznego.

Elżbieta Rafalska pytała również czy rzeczywiście doszło do ograniczenia finansowania projektów na rozwój transportu w Gorzowie. Wiceminister odpowiedział, że "podział alokacji m.in. na transport miejski został zaakceptowany w sierpniu 2014 r. przez ówczesne kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju i nie uległ zmianie w stosunku do kwot przekazanych poszczególnym związkom ZIT w lutym 2015 r. W związku z powyższym, kwota środków przewidziana na wsparcie rozwoju transportu miejskiego w Gorzowie Wielkopolskim nie została w żaden sposób zmieniona". – To pokazuje, że mówienie o 406 milionach złotych na plan transportowy dla Gorzowa było zupełnie nieuprawnione a jedynie na użytek kampanii wyborczej. Tłumaczyć się powinien były prezydent Tadeusz Jędrzejczak, ale i Krystyna Sibińska – komentuje poseł Rafalska.

Gorzowska posłanka uważa też, że miasto ciągle powinno walczyć o wyższą kwotę. W swojej interpelacji pytała też o wpływ na wysokość dofinansowania faktu, że miasto nie korzystało wcześniej ze środków na transport publiczny. – Szansy nie ma, jak się nic nie robi. Trzeba działać. Z jednej strony w odpowiedzi wiceministra Sługockiego jest mowa o algorytmach i innych warunkach, więc wydaje się, że reguły są sztywne. Jest jednak jeszcze praktyka, która pokazuje, że wygrywają ci co walczą do końca. Widzimy to choćby przy inwestycjach drogowych, gdzie czasem pojawiają się niewykorzystane środki wynikające z niższych kwot w przetargach. Na pewno nie funkcjonuje branie na litość, co pokazuje odpowiedź ministra, że wcześniejszy brak korzystania z środków nie ma wpływu na wysokość teraz przyznawanych pieniędzy. Skoro ktoś nie korzystał, to jest jego problem – dodaje Elżbieta Rafalska.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x