przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Co jeszcze można zrobić?

KOSZYKóWKA

Filip GóreckiFilip Górecki
2015-03-03 10:28
46170

fot. Radosław Siuba

Już w środę KSSSE AZS PWSZ gra ostatni domowy mecz rundy zasadniczej. Prawie pewne jest, że gorzowianki w play-offach zmierza się z CCC i przystąpią do rywalizacji z piątego miejsca. Choć są jeszcze trzy drogi do innego rozwiązania.

Z trzech wariantów innego rozwiązania niż walka czwartego CCC z piątym KSSSE AZS PWSZ, najbardziej prawdopodobny wydaje się ten, w którym gorzowianki zmierzyłyby się z Energą Toruń. Uczestniczki tegorocznych rozgrywek Euroligi jutro podejmują słabiej ostatnio spisującą się Ślęzę Wrocław a na koniec fazy zasadniczej jadą do Rybnika. Żeby spaść na 4. miejsce, musiałyby wygrać o jeden mecz mniej niż CCC. Polkowiczankom pozostały jeszcze gry z najsłabszym w tym momencie Widzewem Łódź (dom) i Wisłą Kraków (wyjazd).

Gdyby Widzew powtórzył w środę sukces z pierwszej części sezonu (zwycięstwo u siebie nad CCC), otworzyłby szansę na 4. miejsce dla naszej drużyny. Tyle, że to raczej nierealne. Łodzianki grały wtedy zdecydowanie lepiej niż obecnie i miały w składzie Adrianne Ross, która teraz gra dla Ślęzy. Jednak jest jeszcze furtka przy ewentualnym niezbyt okazałym zwycięstwie polkowiczanek nad Widzewem. Jeśli KSSSE AZS PWSZ jutro pokona bardzo wysoko AZS UMCS Lublin, to różnica w bilansie małych punktów stałaby się wciąż trudna, ale już dość realna do odrobienia w ostatniej kolejce, gdy dolnoślązaczki zagrają w Krakowie a gorzowianki w Siedlcach. Obecnie są to 82 punkty na korzyść CCC. 

To jednak ciągle tylko teoria. KSSSE AZS PWSZ gra więc w środę przede wszystkim o dobre zakończenie rundy zasadniczej na własnym parkiecie. Gorzowianki są w tym meczu faworytkami, ale Pszczółka AZS UMCS Lublin ma wciąż szanse na awans do play-off. W ostatnim spotkaniu lublinianki przegrały jednak różnicą 16 punktów ważny pod tym kątem mecz w Siedlcach, ale nie przekreśliło to wszystkich ich szans. Nasze na pewno muszą w środę uważać na lubelską rozgrywającą z USA, Angel Robinson, która w tym sezonie rzuca średnio 18 punktów. 

Początek spotkania w hali przy ulicy Chopina w środę o 18:00.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x