501 936 975

Cała prawda o Kostrzyńskiej

KOMENTARZE

Arnold Siwy
2017-11-08 16:53
31952

medium_news_header_4279.jpg

(fot. Adam Oziewicz)

Po blisko roku trwania procedury miasto unieważniło przetarg na przebudowę Kostrzyńskiej i ogłosiło, że zostanie wkrótce ogłoszony nowy, a przebudowa ulicy skończy się prawdopodobnie w połowie 2019 roku... 

W nomenklaturze urzędu miasta Gorzowa oznacza to, że remont nie będzie miał finału przed końcem 2019 roku, i tak jest to prognoza raczej optymistyczna. W ciągu trzech lat rządów Jacka Wójcickiego żaden termin przez niego ogłoszony, za wyjątkiem Dni Gorzowa, nie został dotrzymany.
 
Pod koniec przyszłego roku do miasta przyjadą nowoczesne zestawy tramwajowe, za które miasto zapłaci ponad 115 000 000 złotych. Trafią one prosto do zajezdni i będą tam stały co najmniej do końca 2019 roku. Jeszcze niedawno Gorzów mógł się szczycić najstarszym jeżdżącym taborem tramwajowym, ale od przyszłego roku będzie mógł się chwalić najnowocześniejszymi niejeżdżącymi tramwajami. 
 
Panie Prezydencie, a może zrobić uroczyste przywrócenie do łask starych Helmutów? Będzie okazja do ładnych zdjęć... 
 
Ta skandaliczna sytuacja powinna być wyjaśniona co najmniej przez komisję rewizyjną rady miasta, a osoby, które za to odpowiadają, powinny ponieść konsekwencje zawodowe i polityczne. Niestety, wniosek radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz (Ruch Miejski) o skierowanie sprawy Kostrzyńskiej do komisji rewizyjnej został przez radę miasta odrzucony! Większość radnych nie jest zainteresowana wyjaśnieniem przyczyn tej sytuacji. Nie interesuje ich dlaczego mieszkańcy będą musieli dwa lata dłużej jeździć zatłoczonymi autobusami, a nowoczesne tramwaje będą stały bezużyteczne w zajezdni. Prezydent również nie jest zainteresowany wyjaśnieniem sprawy. On ma prostsze wyjaśnienie: wszystkiemu winni są ekolodzy broniący drzew, nietoperzy i innych dziwnych wybryków natury.
 
Prawda niestety jest zupełnie inna. Protesty ekologów, czy – jak ich nazywali niektórzy politycy – ekoterrorystów, nie miały żadnego wpływu na przewlekłość procedury przetargowej, a wyjaśnienia władz miasta i zwycięzcy przetargu są dalekie od prawdy, o czym dobitnie świadczą fakty przedstawione w „kalendarium Kostrzyńskiej”.
 
Projekt drogi został zrobiony w październiku 2016 roku. 
 
29 grudnia 2016 roku miasto uzyskało pozwolenie na budowę w trybie „zezwolenia na realizację inwestycji drogowej” tzw. ZRID – i kilka dni później powinien być ogłoszony przetarg. Oczywiście gdyby była wcześniej przygotowana dokumentacja przetargowa.
 
14 marca 2017 roku miasto ogłasza przetarg 
termin składania ofert: 20 kwietnia 2017 
termin związania ofertą: 20 czerwca 2017
termin zakończenia robót torowych: do 30 maja 2018
termin zakończenia wszystkich prac: 30 listopada 2018
od grudnia do połowy marca – pierwsze 2,5 miesiąca opóźnienia
 
12 kwietnia miasto odpowiada na pierwszych 138 pytań od oferentów – głównie związanych z niejasnościami i błędami w dokumentacji, jednocześnie zmienia termin składania ofert na 27 kwietnia, a termin związania ofertą na 25 czerwca – kolejne dwa tygodnie opóźnienia.
 
20 kwietnia miasto odpowiada na kolejnych 36 pytań i wprowadza zmiany w dokumentacji
 
21 kwietnia – ogłoszenie o zmianie terminu składania ofert na 28 kwietnia i terminu związania ofertą do 26 czerwca
 
26 kwietnia miasto odpowiada na kolejnych 5 pytań i zmienia termin składania ofert na 8 maja a termin związania ofertą na 6 lipca
 
28 kwietnia miasto zmienia swoje wcześniejsze odpowiedzi na pytania
 
2 maja miasto zmienia termin składania ofert na 9 maja, a termin związania ofertą na 7 lipca
 
9 maja następuje otwarcie ofert
wpłynęły trzy oferty:
Balzola 54 710 805,33 zł
ZUE 58 506 800,98 zł
STRABAG 64 879 338,44 zł
cena inwestora 58 000 000 zł
oferowany czas wykonania inwestycji jest identyczny we wszystkich ofertach: 9 miesięcy od momentu podpisania umowy czyli jedynym parametrem jest cena...
 
wszystkie zmiany terminu składania ofert to w sumie trzy tygodnie opóźnienia 
 
13 czerwca – ogłoszenie o wynikach postępowania: jako najkorzystniejsza wybrana została oferta firmy Balzola
 
Badanie jednej oferty przez profesjonalistę trwa jeden dzień. Trzyosobowa komisja przetargowa powinna w ciągu jednego tygodnia bez problemu dokonać oceny trzech ofert i wybrać najkorzystniejszą spełniającą wymagania przetargowe. Dlaczego to trwało ponad miesiąc? Nie sposób zrozumieć.
 
badanie trzech ofert zamiast jednego, trwało pięć tygodni
 
odwołanie firmy ZUE SA od wyniku przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej – zarzut: wybrana firma nie spełnia kryteriów przetargu
 
7 lipca wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, która uwzględnia odwołanie i nakazuje ponowne rozpatrzenie ofert. Kosztami postępowania obciąża miasto. Zapłacimy za to łącznie 23 850 zł.
 
27 lipca, po uzupełnieniu dokumentów przez oferenta, miasto ponownie wybiera firmę Balzola
 
z powodu wyboru przez miasto niezgodnej z prawem oferty – opóźnienie o kolejne sześć tygodni 
 
6 sierpnia decyzja o wyborze oferenta jest już prawomocna 
Zostało jeszcze 25 dni na podpisanie umowy w takim terminie, żeby Balzola – zgodnie ze swoją ofertą – zmieściła się w dopuszczalnym terminie wykonania torowiska. Do tego terminu pozostało 9 miesięcy i 25 dni. 
 
30 sierpnia – zakończenie kontroli uprzedniej Urzędu Zamówień Publicznych, gdzie „stwierdzono naruszenia” 
 
Jak wynika z przedstawionego kalendarium, na skutek opieszałości i błędów urzędników i prezydenta zostało zmarnowanych pięć miesięcy! 
 
Panie Prezydencie, którzy ekoterroryści w urzędzie miasta tak sabotowali pracę komisji przetargowej, że musiała ona zmieniać termin składania ofert kilkukrotnie?  Którzy ekoterroryści wybrali ofertę niespełniającą warunków przetargu? 
 
To ani ekoterroryści, ani żadni inni obrońcy drzew, a jedynie Wasza nieudolność, Panowie Prezydenci. Miejcie Panowie odrobinę honoru i nie zwalajcie swojej winy i nieudolności na działaczy społecznych.
 
PS.
Pytanie do radnych głosujących przeciwko zbadaniu sprawy Kostrzyńskiej: Pani niezależnej Wojciechowskiej, Panów Pieńkowskiego, Ludniewskiego, Jałowego z PIS, Andruszczaka z PO, Państwa z G+ Zwierzchlewskiego, Broszko i Góreckiej: Czy głosując przeciwko skierowaniu sprawy do Komisji Rewizyjnej, to tę kompromitację prezydenta chcieliście ukryć?
 
dr Arnold Siwy
Konsultacja merytoryczna: 
mgr Krzysztof Karwatowicz

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x