przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Pielin: „historia się powtarza”

KONSTYTUCJA MąDRALO

Leszek Pielin
2019-01-05 20:52
17500

W tekstach posługuję się cytatami ludzi z przeszłości, często z dalekiej przeszłości, bo mówią nam, że nic nowego nie odkryliśmy, niczego nowego w naszym życiu nie ma. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział „historia się powtarza”. 

Sokrates
„Jeżeli język nie jest poprawny, to co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć. Jeżeli to co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć, nie zostanie zrobione to, co być powinno”.
 
Czytając teksty Cycerona, czy spisane przez uczniów Sokratesa (sam niczego nie napisał), można ze stuprocentową pewnością powiedzieć, cokolwiek czynimy życiu dzisiaj, historia już to poznała. Cyceron będąc mówcą, politykiem, filozofem oraz kapłanem rzymskim, gorącym obrońcą republiki rzymskiej, szczególnie piętnował polityków zakłamanych, cwaniaków, oszustów, którzy własny interes przekładali ponad interes republiki. Miał moc, żeby skazywać ich za czyny niegodne wobec Obywateli, wobec republiki. Dzisiejsza demokracja wspomaga się niezawisłym sądem. W nim moja nadzieja, że czyny dzisiejszych destruktorów państwa znajdą rozliczenie.
 
Paweł Kasprzak w artykule na portalu obywatelerp.org, pod tytułem „jak zostałem milionerem opowieść noworoczna” pisze, cytuje: „Na nadchodzący 2019 rok mam dwie wiadomości: dobrą i złą. PiS prawdopodobnie przegra wybory – i to jest wiadomość dobra. Kto wygra? Prawie na pewno coś, co do niedawna znaliśmy jako Koalicja Obywatelska. I to jest niestety wiadomość nie najlepsza. Dlatego, że konsekwencje będą smutne, choć nie od razu je zauważymy, wciąż zajęci chocholim tańcem. Kiedy nas te konsekwencje dopadną, wydadzą nam się nagłe i niezrozumiałe”.
 
Z ostatnim zdaniem się nie zgadzam „...wydadzą nam się nagłe i niezrozumiałe”. Jestem pewien już dzisiaj, że dramatyczna rzeczywistość czasu, żądająca od opozycji wspólnego bloku przeciwko PiS-owi czyli dla nas to wybór mniejszego zła, odbije się nam natychmiast, tuż po wygranych wyborach. Że wygramy, jestem pewien. Dlaczego? Polacy to dziwny naród o splątanych mentalnościach wielu narodowości (patrz historia – skąd przybywaliśmy), niemniej nie lubi być oszukiwany, okradany, bo żadna nacja tego nie zniesie na dłuższą metę. Wystarczy porównać zapowiedzi „podłej zmiany” z realizacją tych zapowiedzi. Widać jak na dłoni złodziejstwo, cwaniactwo brak kompetencji ludzi wodza z Żoliborza. Żadna partia z dotychczas rządzących po zmianie ustrojowej w 1989 roku nie zrobiła niczego, aby oswoić Obywateli z kapitalizmem i wspomóc przemianę ich socjalistycznej mentalności. Pierwszą zmianę można ewentualnie usprawiedliwić, bo tak się zapamiętała w reformowaniu Polski, że zapomniała o istnieniu narodu. Podła retoryka przywódcy na stołku już w latach 2005-2007 dzieliła naród, który nie potrafił (do dzisiaj nie potrafi) oddzielić partyjnej demagogii od prawdziwej rzetelnej informacji. Szczyt destrukcji spójności społeczeństwa dokonał się podczas obecnej zmiany rządzących, którzy wespół z kościołem dokonali ostatecznego, głębokiego podziału. Jestem optymistą, to się da naprawić, tylko kolejny rząd musi Obywatela postawić w centrum zainteresowania, nie udawanego, nie czarowania przedwyborczego, tylko jako nieustający priorytet.
 
Od lat, można powiedzieć śmiało, że zawsze politycy kierowali się własnym interesem, własnej partii, akolitów i przydupasów, choć tych ostatnich porzucali jak zużyte ścierki przy byle okazji, kiedy ich własny stawał w obliczu zagrożenia. Obywatel, państwo to tylko tło oficjalnej retoryki polityka i smutny obowiązek czynienia obietnic przedwyborczych, aby otumaniony wyborca raczył postawić krzyżyk przy nazwisku. Potem to już hulaj dusza, czego chcesz Obywatelu, wybory dopiero za cztery lata.
 
W tym tańcu chocholim trwamy od dawna, my Obywatele nabijani w butelkę i bezkarni politycy. Tutaj chylę czoło przed Cyceronem, który gdy ujawnił szkodzącego republice polityka na forum parlamentu i uzyskał wsparcie, miał moc wygonienia szkodnika z kraju na banicję, a to była najłagodniejsza kara.
 
Ale chcę powiedzieć, że to my Obywatele ponosimy odpowiedzialność za degrengoladę rządzących. Muszę dać pstryczka w nos, to moja, Twoja, nasza wina, że mamy takie władze, jakie mamy. Bo gdyby każdy z nas zastanowił się nad kandydującym, zważył obietnice, a możliwości państwa, moralność, profesjonalizm zapewne w dużym stopniu uniknęlibyśmy „podłej zmiany” i innych politycznych oszołomów, którzy gęby mają pełne sloganów a żadnej mądrości.
 
Opozycja, wszystko na to wskazuje, że ciągle nie zrozumiała sytuacji w kraju pod rządami „podłej zmiany” i zagrożeń stąd płynących dla kraju, dla Obywateli. Poszukiwanie najmniej szkodliwego wyjścia dla własnych szeregów i możliwej do osiągnięcia władzy, powoduje że rozgrywki pseudo naprawcze trwają i nie widać końca. Jednak ostrzegam, to są pozorowane ruchy, nie mające na uwadze nic innego, tylko capnięcie władzy w państwie. Koszty? Nieznane i wcale nie mają być znane. Cel jest wytyczony.
 
Gdyby partyjnej opozycji zależało na odebraniu władzy PiS-owi, głębokiej naprawie państwa, przywróceniu praworządności, już dzisiaj powinniśmy my, Obywatele znać wszystkie problemy do naprawy, metody tej naprawy i ludzi typowanych do naprawy. Przedstawieni Obywatelom, aby od nich uzyskać aprobatę. Ludzie do naprawy państwa powinni być profesjonalistami w dziedzinie i nieskazitelni moralnie, co najmniej nie ubrudzeni władzą. Niemal każdy polityk, który już co najmniej raz uczestniczył w partyjnej zmianie przy władzy powinien zostać wyeliminowany z wyścigu do rządowych synekur. Dla Obywateli nowi ludzie, możliwość wpływania na dobór ludzi do rządu, uwiarygodni występujących o poparcie do suwerena.
 
Wybór mniejszego zła nie jest moim ideałem rozwiązania tego polskiego politycznego węzła gordyjskiego. Moim ideałem byłoby odsunięcie partii, tych koterii własnego interesu, od wszelkich wpływów na państwo i przywrócenie konstytucyjnego, bezwzględnego trójpodziału władzy. Jak to zrobić? Wiem, że są i znam ludzi profesjonalnych, którzy wiedzą, co i jak trzeba zrobić, aby tak było.
 
Sokrates
„Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy”
 
link do artykułu - https://obywatelerp.org/jak-zostalem-milionerem-opowiesc-noworoczna
 
autor jest członkiem Stowarzyszenia Obywatele GW 66-400 oraz ruchu społecznego Obywatele RP

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x