przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

więcej

Górny: to będzie dobre centrum przesiadkowe!

INWESTYCJE

Adam Oziewicz
2018-12-07 14:26
27768

Koncepcja architektoniczna centrum przesiadkowego arch. Leszka Horodyskiego

– Gdzie pojawia się przestrzeń do dyskusji, zwykle wymiana opinii jest gorąca – tak Dariusz Górny, architekt miejski spuentował kontrowersje związane z koncepcją centrum przesiadkowego. W jego ocenie starcie poglądów przyczyni się do opracowania lepszej dokumentacji budowlanej i wykonawczej.

Urbanista dr Łukasz Grzesiak oraz mgr inż. arch. Roman Ropela opublikowali wspólny apel (kilka tygodni temu ukazał się na łamach Gazety Lubuskiej), podkreślają w nim, że zaprezentowana koncepcja centrum przesiadkowego przy Dworcowej nie spełnia i nie wychodzi naprzeciw, stosowanym obecnie, rozwiązaniom w zakresie tworzenia zintegrowanego transportu publicznego właściwym dla miast tej wielkości i roli jaką winny one pełnić w regionalnym systemie osadniczym (szczególnie w kontekście Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Gorzowa oraz szerzej – Aglomeracji Gorzowskiej), jak także – co równie trudne do zaakceptowania z lokalnego, miejskiego punktu widzenia – nie stanowi przyszłościowego, strategicznego rozwiązania kwestii zintegrowanej obsługi komunikacyjnej miasta.  
 
W rozwinięciu zwracają uwagę m.in. na brak pętli tramwajowej i zaprojektowanie torów dojazdowych – w ich ocenie to złe rozwiązanie. 
 
Z kolei Dariusz Górny, architekt miejski uważa, że tzw. krańcówka jest bardziej funkcjonalna – pasażerowie nie wsiadają/wysiadają do pojazdu na łuku, tor nie przecina ulicy w dwóch miejscach tylko w jednym. Ponadto tor zajmuje mniej miejsca niż pętla, co ma znaczenie w miejscu gdzie przewidywany jest intensywny ruch i nagromadzenie różnego typu środków transportu. – Pętla jest rozwiązaniem tradycyjnym – przez dziesięciolecia funkcjonowała przy Dworcu, stąd być może niektórym gorzowianom trudno się z nią rozstać – zauważa. 
 
Dodaje też, że są miłośnicy pętli w postaci klasycznej, gdzie tramwaj zawraca po okręgu. Inna szkoła upiera się, że lepszym rozwiązaniem jest dojazdówka z tramwajami skonstruowanymi tak, aby mogły jeździć w dwie strony z przesiadką motorniczego. 
 
Koncepcja centrum przesiadkowego architekta Leszka Horodyskiego jest niezgodna z wynikami konkursu na zagospodarowanie centrum z 2009 roku – to kolejna opinia urbanisty Łukasza Grzesiaka i architekta Romana Ropeli.  
 
Co o takiej ocenie myśli D. Górny? Nie ma wątpliwości, że przywołana zwycięska koncepcja przewidywała budowę węzła przesiadkowego, ale była to praca koncepcyjna na temat zagospodarowania przestrzeni Gorzowa i nie da się jej wszczepić jeden do jednego w konkretne miejsce. – Pojawiły się nowe okoliczności, pozyskaliśmy tereny od PKP – pozwalają nam bez ograniczeń realizować węzeł. Z drugiej strony wizja z 2009 roku zderzyła się z realiami – uczestnik konkursu może sobie pozwolić na nieograniczoną pracę wyobraźnią, z kolei każdy krok zbliżający do realizacji obiektu jest obarczony wymaganiami inwestora, możliwościami terenowymi czy finansowymi – zaznacza nasz rozmówca. Podkreśla też, że sztuką jest znalezienie złotego środka między rozwiązaniem idealnym a realnym. 
 
Architekt miejski przypomina, że obecna sytuacja w rejonie Dworcowej i ścisłego centrum jest nie do utrzymania. Powodów jest wiele, ale jeden najbardziej dotyka pasażerów: autobusy różnych przewoźników odjeżdżają z wielu miejsc, w tej materii jest komunikacyjny chaos. – Stworzenie funkcjonalnego obiektu ze wszystkimi środkami transportu osobowego pod jednym dachem sprawi, że Gorzów zrobi krok w stroną miasta cywilizowanego. Wersja koncepcji zaprezentowana przez Leszka Horodyskiego w mojej ocenie, w bardzo dużym stopniu spełnia założone cele – mówi Górny. 
 
Co istotne, gorzowski dworzec został wytypowany przez PKP do gruntownego remontu i przebudowy, dlatego w koncepcji centrum przesiadkowego konieczne było pogodzenie interesów kilku stron – kolej miała swoje oczekiwania, urzędnicy swoje, gorzowianie jako przyszli użytkownicy węzła również. – Jest wizja w postaci koncepcji, dyskusja trwa – to dobry moment, aby rozmawiać, bo gdy w swoje ręce sprawy weźmie zespół projektowy to będzie miał pełny pakiet informacji na temat oczekiwań stawianych przed inwestycją – podkreśla D. Górny.
 
Koncepcja architektoniczna dla centrum przesiadkowego jest już gotowa, także odebrana przez miasto, stanowi podstawę do dalszej konkretyzacji i działań. Na jej bazie zostanie sformułowana seria oczekiwań i ewentualnych zmian, bo po ostatniej medialnej dyskusji warto jeszcze raz przemyśleć, skorygować detale – w rezultacie powstanie zbiór wytycznych dla projektantów – autorów projektu budowlanego i wykonawczego. Efekt końcowy powinien być jak najbliżej ogółu oczekiwań.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x