501 936 975

Fani pogody: Uf! Już po wszystkim

Z MIASTA

red.
2017-10-06 09:12
4110

medium_news_header_4148.jpg

Za nami ciężka noc. Niż wtórny, o którym ostrzegaliśmy narobił bardzo dużo szkód nad krajem. Lubuskie jest jednym z województw, które ucierpiało najbardziej. Na szczęście wiatr się powoli uspokaja, a nadchodzący weekend pozwoli nam o nim całkiem zapomnieć. 

Niestety, z dobrych informacji ta o ustaniu wiatru jest prawie jedyną, gdyż piątek to kontynuacje brzydkiej, jesiennej i deszczowej aury nad naszym regionem. Dziś maksymalnie do 12 kresek powyżej zera, przez cały dzień liczyć się musimy z opadami deszczu. Do południa w wielu miejscach będą to opady ciągłe, później przyjdzie czas na opady przelotne, ale intensywne.
 
Sobota nie przyniesie korzystnej zmiany aury. Znów chłodno, 11-13 stopnic Celsjusza, niestety wiatr w sobotę znów się nasili, jednak w żaden sposób nie będą to porywy tak silne jak dzisiejszej nocy. W drugiej części soboty czekają nas znów przelotne opady deszczu. W pierwszej części dnia ciśnienie będzie nam sprzyjało, biorytm powinien być korzystny, jednak po południu ciśnienie zacznie gwałtownie spadać, co wraz z nadejściem opadów deszczu popsuje nam nastroje. 
 
Dobre wieści przynosimy pisząc o ostatnim dniu weekendu. W niedzielę po deszczowej nocy i poranku pogoda zacznie się poprawiać. Wszystko wskazuje na to, że w wielu miejscach regionu zza chmur wyjrzy słońce. Temperatura podskoczy do nawet 14 kresek. Zachęcamy do korzystania ze świeżego powietrza. Nie ma nic lepszego niż niedzielny spacer w słoneczne popołudnie. 
 
BIEŻĄCĄ POGODĘ SPRAWDZAĆ MOŻECIE W POGODOWEJ ZAKŁADCE NA STRONIE FANÓW POGODY:
https://fanipogody.pl/prognoza-pogody-lubuskie/

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x