przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

więcej

W tej grze idzie o kasę. Młodzi przekonali się, że ekonomia rzeczywiście działa

Z MIASTA

Adam OziewiczAdam Oziewicz
2015-11-23 22:39
38260

Dobre dwie godziny emocji – nie chodzi o sport a o wynik finansowy. Stawka? Sukces w biznesie. Kto grał? Uczniowie z gorzowskiego Ekonomika. – Nie jest trudno, co nie znaczy, że zdobyte umiejętności do niczego się nie przydadzą – podkreśla jeden z zawodników. 

Idealna grupa do gry? Cztery osoby przy stoliku plus bankier. Wtedy tempo jest atrakcyjne dla uczniów – nic się nie wlecze, decyzje zapadają szybko. Uczestnicy ciągną karty z zadaniami, można nimi też handlować. – Aby złapać zasady wystarczy jedna rozgrywka. Wypełnianie formularzy również jest proste – zapewniają młodzi gracze.
 
Marcel Mosór z drugiej klasy Ekonomika po raz pierwszy uczestniczył w takiej grze. Zdradził portalowi, że wcale nie jest trudna, ale to nie znaczy, że się do niczego nie przyda. – Zdobywa się ważne umiejętności – na pewno już niebawem mogą się przydać. Po za tym to świetna forma zajęć. Uczę się jakby przy okazji – zauważa. Zwraca też uwagę, że wiedza potrzebna w grze zazębia się z tym, co mówią nauczyciele na lekcjach. Jest tylko jedna różnica – dla niego to zabawa, zatem gra się z przyjemnością.
 
Zasady wytłumaczył uczniom i poprowadził rozgrywkę gorzowianin Bartosz Dolinkiewicz, na co dzień zarządca wynajmem nieruchomości. – To ekonomia praktyczna przeniesiona na planszę. Jednak tak naprawdę gra toczy się nie na planszy a na zestawieniach finansowych i bilansowych – wyjaśnia. Jest plansza i kostka, ale jak się okazuje, wygrana zależy tylko i wyłącznie od gracza – tylko jeden warunek: trzeba umieć liczyć, szybko i trafnie zdiagnozować czy dana transakcja w danym momencie jest dla nas korzystna. Jeżeli dobrze ocenimy to szybko kończymy grę sukcesem. 
 
B. Dolinkiewicz grę popularyzuje od wielu lat – z zainteresowania i zawodu jest przedsiębiorcą, zajmuje się zarządzaniem i wynajmem nieruchomości. Zwraca uwagę, że w Cash Fluw – tak nazywa się gra – akcent położony jest na umiejętność obrotu nieruchomościami oraz elementy giełdy. Zresztą ma dwie wersje: 101 nastawiona jest na nieruchomości i elementy giełdy oraz 202 specjalnie dedykowana nieruchomościom, własnemu biznesowi i giełdzie. 
 
Przedsiębiorca z przekonaniem twierdzi, że CF to edukacja finansowa w najlepszym wydaniu – nie tylko rozrywka, ale też nauka. Wyrabia nawyki i uczy charakterystycznego myślenia. Efekt? Umiejętność przetrwania w realnym świecie. Podczas niemal trzygodzinnej gry zwycięzców było kilku – wyszli obronną ręką z wyścigu szczurów czyli z pierwszej części (mały tor na planszy) i przeszli do drugiego etapu (tzw. tor dużych biznesów). – Dziś cztery osoby przebrnęły przez pierwszy etap – to znakomity wynik jak na raptem drugą rozgrywkę – podkreśla B. Dolinkiewicz.
 
W grze uczestniczy ósemka uczniów z gorzowskiego Ekonomika. Kluczowe pytania z jakimi muszą sobie radzić: kiedy ryzyko finansowe się opłaca? Kiedy gromadzić, a kiedy wydawać pieniądze? Zajęcia to pomysł gorzowskiego Młodzieżowego Centrum Kariery OHP, a pretekstem do gry jest tydzień przedsiębiorcy. – W rzeczy samej chodzi o praktyczne rozwijanie umiejętności charakterystycznych dla przedsiębiorcy. Finanse, handel, inwestycje, decyzje kredytowe – to elementy gry – wyjaśnia Lech Idziaszek z Centrum.  
 
To już drugie tego typu zajęcia, będą kontynuowane. Są adresowane nie tylko do uczniów Ekonomika, w ramach lekcji. Na zajęcia trzeba zarezerwować minimum dwie godziny. 
 
Grę swoich uczniów obserwował Marek Szymczak, nauczyciel przedmiotów zawodowych z Ekonomika. – To druga klasa ponadgimnazjalna, ale ekonomicznie to jeszcze dzieci. Zatem gra na tym etapie świetnie się przydaje – trochę nauki, trochę zabawy. To znakomita pomoc edukacyjna dla uczniów. Niebywale rozwija zdolności ekonomiczne młodzieży – chwali pomysł zorganizowania tego typu zajęć.   
 
Podobne formy nauki są już prowadzone w szkole. – Mimo to – z punktu widzenia ucznia – warto sprawdzić się w innym środowisku, dlatego nasi uczniowie tu są, a my, pedagodzy z uwagą obserwujemy ich poczynania – zaznacza M. Szymczak. Nauczyciel zwraca uwagę, że w grze są elementy zarządzania firmą, ekonomiki przedsiębiorstw, jest też trochę księgowości i rachunkowości w uproszczonej formie – jednak, aby dobrze sobie radzić trzeba sporo umieć i szybko się uczyć. – Spodziewałem się, że nasi uczniowie sobie poradzą i rzeczywiście kłopotów nie było. Widziałem, że mają więcej radości niż problemów. Zadania wypełniali ze swobodą. Wkręcili się – podkreśla.
 
Zajęcia trwały dwie i pół godziny. Pedagodzy z Ekonomika zgodnie podkreślają, że w szkole nie ma szans na prowadzenie czasochłonnych zajęć z użyciem realnych pieniędzy – tymczasem w czasie gry dochodzi do efektywnej symulacji. Uczniowie na własnej skórze przekonują się jak prawa ekonomiczne wyraźnie działają na ich portfel czy na ich konto w banku. Doświadczają, jak wiedza przekłada się na kwoty zarobionych pieniędzy. 

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x